TURECKIE WĘDRÓWKI Z DOBRĄ DIETĄ – Z CYKLU "DIETA Z CZTERECH STRON ŚWIATA"

Dzień Turecki

Przechodząc jedną z pamiętających odległe dzieje ulic słyszymy kolejne wołanie ze strzelistych minaretów. Mijamy stoiska ze świeżo wyciskanymi sokami, baklavami i kebabami, które jednak niewiele przypominają nasze polskie wersje. Przepiękna pogoda i nieustające ciepło zachęcają nas do zakupu niewielkiej puszki piwa Efes lub orzeźwiającego kubeczka słonego jogurtu. Czas jednak kończyć miły spacer i kierować się do jednej z licznych tawern, gdzie zjemy obfitą kolację. Nie ma jednak co sobie żałować, przecież jesteśmy w Turcji – ojczyźnie wyśmienitego jedzenia przepełnionego niezapomnianymi aromatami! Przyszedł czas na kolejną środę z cyklu „Dieta z czterech stron świata”, która tym razem przenosi nas do krainy orientu.

Silnym filarem tureckiej tradycji kulinarnej są smaki Imperium Osmańskiego oraz wielokulturowe wpływy, wynikające z położenia kraju. To właśnie tutaj bowiem przenikają się aromaty europejskie, afrykańskie i azjatyckie, a Turcy po mistrzowsku nauczyli się je łączyć w tak uwielbianą przez wielu całość. Początki tutejszych kulinariów sięgają najodleglejszych czasów – wieku ludów koczowniczych, które prowadziły pasterskie życie w górach. To właśnie oni zaczęli kroić drobno baraninę, jagnięcinę i wołowinę, a z mleka swoich zwierząt wytwarzali wyśmienite sery, z których do dziś słynie Turcja. Z czasem mieszkańcy kraju zaczęli dostrzegać niezwykłe bogactwo zasobów tego miejsca. Niezliczona ilość składników – warzyw, owoców, ryb, owoców morza czy przypraw przesądziła o wyjątkowej różnorodności kuchni tureckiej. Obecnie Turcy twierdzą nawet, że na terenie ich kraju hoduje się i uprawia wszystkie znane na świecie komponenty pożywienia, z czym być może nie całkowicie, jednak w dużej mierze trudno się nie zgodzić. Turcja słynie szczególnie z doskonałych oliwek i oliwy, soku z granatu, fig, jędrnych bakłażanów, faszerowanych warzyw czy liści winogron oraz wyśmienitej baraniny – głównego składnika kebabu. Region wyróżnił się także ponadprzeciętnym pieczywem, występującym w przeróżnych wersjach oraz bardzo słodkimi deserami, tj. baklava, które w ogromnych ilościach spożywa się tu w święto słodyczy oznaczające koniec postu – ramadanu.

My postawiliśmy na takie tureckie smaki, jak lahmacun, czyli placek z mięsem i warzywami podany z pomidorami i kiełkami, kabak tatlisi, czyli mus z dyni posypany wiórkami kokosowymi, kotlet izmirski serwowany z tel şehriyeli pilav i zeytinyağli pirasa, czyli z ryżem i makaronem oraz duszonymi porami w sosie, incirli kek, czyli ciasto figowe oraz ezogelin çorbasi, czyli zupa krem z soczewicy z dodatkiem kaszy.

2018-01-24